Mimo że latem na Antarktydzie jest mroźno — 10 stopni Celsjusza poniżej zera — w ciągu ostatnich dziesięciu lat liczba odwiedzających ją turystów podwoiła się i stale rośnie. Z wczasów w cenie do 9000 dolarów skorzystało dziesięć tysięcy ludzi, pragnących ujrzeć ten położony najdalej na południe kontynent, zamieszkujące go pingwiny i foki oraz cuda lodowego krajobrazu rozciągającego się na powierzchni 14 milionów kilometrów kwadratowych. Ale ci nieustraszeni podróżnicy szybko zwracają uwagę na pozostałości po pracujących tu wcześniej załogach — opuszczone chaty, beczki po paliwie, śmieci, a nawet stare komputery. Doktor Bernard Stonehouse z Instytutu Polarnego imienia Scotta, mieszczącego się w Cambridge w Anglii, autor pierwszego przewodnika turystycznego po tamtym terenie, mówi o sprawcach tych zanieczyszczeń: „W przeszłości nie przejmowali się robieniem porządków, ale teraz pod naciskiem się zmieniają. Turyści i wczasowicze skarżą się, że nie po to wydali pieniądze, by oglądać śmietnik”.
| Ubezpieczenia Allianz Direct OC. Sprawdź cenę w Allianz OC i inneCopyright @ 2010 ipodroze.waw.pl.