Rozwój turystyki zagraża nie tylko środowisku naturalnemu. Stwarza też inne problemy. Przyczyną opłakanej sytuacji jest już sama liczba turystów. „Zwiedzający po prostu rozdeptują indyjski Tadż Mahal — piszą badacze Lickorish i Jenkins. I dodają: Mrowie turystów zagraża również egipskim piramidom. Wspomniani autorzy ostrzegają, że w rezerwatach tłumy mogą zahamować rozwój roślinności lub wręcz ją wyniszczyć. Zagrożone są też niektóre gatunki zwierząt. Turyści zbierają rzadko spotykane muszle i koralowce albo robi to na sprzedaż miejscowa ludność. Powstaje coraz więcej zanieczyszczeń — według oenzetowskiego Programu Ochrony Środowiska na jednego turystę przypada dziennie średnio kilogram odpadów. Ucierpiały nawet najbardziej odizolowane okolice. Pewien raport podaje: Na uczęszczanych szlakach w Himalajach jest pełno śmieci, a lasy w wysokich partiach gór zostały przetrzebione przez podróżnych szukających drewna do podgrzania jedzenia i wody do mycia. Co prawda na wyjazdy do krajów rozwijających się turyści wydają dużo pieniędzy, lecz z większości tych środków miejscowa ludność niestety nie odnosi pożytku.
Copyright @ 2010 ipodroze.waw.pl.